Plastyka małżowin nosowych dolnych
Nos zatkany mimo prostej przegrody to najczęściej sprawa małżowin nosowych dolnych, które przerosły i zwęziły drogę powietrza. Redukuję je małoinwazyjnie, od wewnątrz, zachowując ich funkcję nawilżającą. Zabieg wykonuję w Katowicach.
Podczas konsultacji sprawdzam, czy przerost rzeczywiście odpowiada za dolegliwości. Badam nos w rynoskopii i endoskopowo, pytam o alergię, sen i stosowane leki — zwłaszcza o krople obkurczające, które same potrafią podtrzymywać obrzęk.

Dla kogo jest ten zabieg
- przewlekłe uczucie zatkanego nosa mimo prostej przegrody
- przerost małżowin w przebiegu alergicznego lub naczynioruchowego nieżytu nosa
- nasilone zatkanie nocne, pogarszające sen i sprzyjające chrapaniu
- oddychanie ustami i częste wysychanie gardła
- długotrwałe stosowanie kropli obkurczających błonę śluzową
- brak trwałej poprawy po sterydach donosowych
Przebieg zabiegu
Zmniejszam objętość przerośniętych małżowin, zostawiając nietkniętą warstwę, która nawilża i ogrzewa wdychane powietrze. To rozróżnienie decyduje o efekcie: nos ma znowu przepuszczać powietrze, a nie stać się pustą rurą.

Pracuję metodami podśluzówkowymi — konchoplastyką, termoablacją falami o częstotliwości radiowej albo redukcją narzędziem tnąco-ssącym. Każda z nich działa pod błoną śluzową, więc powierzchnia odpowiedzialna za nawilżanie pozostaje zachowana. Wybór metody zależy od tego, czy przerost dotyczy głównie tkanki miękkiej, czy także części kostnej małżowiny.
Całość prowadzę przez nozdrza, bez nacięć na skórze. Gdy współistnieje skrzywienie przegrody, łączę zabieg z septoplastyką podczas jednego znieczulenia.
Czy zatkany nos zawsze oznacza przerost małżowin?
Nie. Ten sam objaw daje skrzywiona przegroda, polipy, przewlekłe zapalenie zatok i obrzęk alergiczny. Zdarza się też, że kilka przyczyn działa naraz i dopiero razem dają uczucie stałego zatkania.
Dlatego kwalifikację zaczynam od rozdzielenia tych przyczyn. Jeśli za niedrożność odpowiada przede wszystkim przegroda, sama redukcja małżowin przyniesie połowiczny efekt — i mówię o tym wprost, zanim ustalimy termin.
Jakie badania wykonuję przed plastyką małżowin?
Podstawą pozostaje badanie endoskopowe. Oglądam małżowiny przed obkurczeniem błony śluzowej i po nim — różnica pokazuje, ile z przerostu wynika z obrzęku, a ile z trwałej rozbudowy tkanki. To rozstrzyga o sensie zabiegu.
Pytam też o alergię i o czas stosowania kropli obkurczających, bo długie ich używanie samo podtrzymuje obrzęk. W razie potrzeby zlecam rynomanometrię, która mierzy opór przepływu powietrza przed zabiegiem i po nim.
Kiedy zabiegu nie proponuję?
Gdy przerost wynika głównie z niedoleczonej alergii, zaczynam od leczenia zachowawczego i obserwacji. U części pacjentów prawidłowo prowadzony steryd donosowy wystarcza, a wtedy operacja nie wnosi nic ponad to.
Zabiegu nie wykonuję w trakcie ostrego zakażenia. Leki przeciwkrzepliwe i zaburzenia krzepnięcia omówię przed ustaleniem terminu, a przy znieczuleniu ogólnym choroby współistniejące ocenimy razem z anestezjologiem.
Jak wygląda powrót do codziennych zajęć?
Do pracy biurowej pacjenci wracają na ogół po dwóch do czterech dni. Przez pierwszy tydzień w nosie tworzą się strupki, a oddychanie bywa gorsze niż przed zabiegiem — to normalny etap gojenia, nie oznaka niepowodzenia.
Zalecam wtedy regularne płukanie nosa solą fizjologiczną i powstrzymanie się od wysiłku. Pełną drożność większość pacjentów odczuwa po ustąpieniu obrzęku, w ciągu kilku tygodni.
Moje doświadczenie z chirurgią małżowin
Plastykę małżowin wykonuję najczęściej jako element szerszego udrożnienia nosa, razem z korektą przegrody albo leczeniem zatok. Techniki podśluzówkowej uczyłem się przy okazji szkoleń z chirurgii nosa, między innymi podczas staży w Madrycie i Amsterdamie.
Przyjmuję i operuję w Centrum Medycznym Angelius Provita w Katowicach. Pacjenci przyjeżdżają do mnie z całej aglomeracji śląskiej, a także spoza regionu.
Najczęstsze pytania
Metody oszczędzające błonę śluzową dają zwykle trwały efekt. U osób z nasiloną alergią małżowiny mogą z czasem ponownie się przerastać — wtedy zabieg da się powtórzyć.
Techniki podśluzówkowe zachowują warstwę odpowiedzialną za nawilżanie, dlatego takie ryzyko pozostaje niewielkie. Większe wiąże się z rozległym usunięciem małżowiny, czego nie stosuję.
Nie. Pracuję wyłącznie wewnątrz nosa, wygląd zewnętrzny pozostaje bez zmian.
Zabieg wykonuję w znieczuleniu miejscowym albo ogólnym, zależnie od zakresu. Po nim dominuje uczucie zatkania, a nie ból — dolegliwości na ogół ustępują w ciągu kilku dni.
Gdy przegroda jest skrzywiona, połączenie obu zabiegów daje pełniejsze udrożnienie przy jednym znieczuleniu. Szczegóły opisuję przy septoplastyce.
Powiedz mi o tym podczas konsultacji. Długie stosowanie takich kropli samo podtrzymuje obrzęk błony śluzowej, dlatego najpierw ustalamy plan odstawienia, a dopiero potem oceniam potrzebę zabiegu.
Zabieg
W pigułce
Znieczulenie
Miejscowe lub ogólne
Czas zabiegu
20–40 min
Rekonwalescencja
Powrót do pracy po 2–4 dniach, pełne udrożnienie po ustąpieniu obrzęku
Koszt orientacyjny
3 000 – 4 000 zł
dr n. med. Tomasz Grzegorzek · chirurg nosa
Centrum Medyczne Angelius Provita, Katowice


